Witam w mojej galerii...mam na imię Justyna

Moje zdjęcie
Jufima
Mam na imię Justyna i pochodzę z Rybnika. Swój czas dzielę między dom, pracę i swoją pasję. Jestem osobą nie potrafiącą usiedzieć w miejscu, dlatego też ciągle coś robię i poszukuję nowych twórczych wyzwań. Od kilku lat moją pasją jest decoupage. Ozdabianie przedmiotów i nadawanie im drugiego życia jest bardzo fajnym uczuciem. Zafascynowały mnie lampy z butelek i ciagle je tworzę. A od jakiegoś czasu moje serce skradła papierowa wiklin i przedmioty, które można z niej wykonać. Zapraszam do mojej wirtualnej galerii:) Jeśli spodobały Ci się moje prace, serwetki lub inne przydasie napisz: jufima@op.pl
Wyświetl mój pełny profil

mój drugi blog

Obserwatorzy

środa, 4 stycznia 2012

bombka wklęsła 10cm widoczek domu







8 komentarzy:

  1. Прелесть! Очень нравится! Привет из России!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Jufima - bardzo dziękuję Ci za odwiedziny. Cieszę się, że pozostawiłaś ślad po sobie bo pewnie nigdy bym do Ciebie nie trafiła:-) Dotychczas piękne reliefy podziwiałam u Sylwii Serwin... I dodam, że masz kobieto cierpliwość!!!:-) i perfekcję w wykonywaniu obłych kształtów. Pozdrawiam Cię serdecznie i chętnie będę Cię odwiedzać:-) Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam! Mam dziś kolejne pytanie-przepraszam ! Czy po przecięciu bombki czymś ją wypełniasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Irenko do ideału trochę jej brakuje;p rozjechała mi się trochę patyna na niej. Nie mogłam czekać aż patyna sama wyschnie i najpierw potraktowałam ją lakierem w sprayu a potem podsuszałam.. Więcej takiego grzechu nie popełnię. Patyna musi mieć czas, by porządnie wyschnąć.

    Magdo ja też podziwiam prace Sylwi Serwin i nie będę zaprzeczać, że są one dla mnie inspiracją:) mały błąd i sysytem nie zapisał mi zmian jak wprowadzałam Twojego bloga i byś mi się zgubiła..ale już zapisałam sobie wszystko dokładnie:) fajnie, że chciało Ci się mnie odwiedzić.

    Anno Twoje pytania nie są żadnym problemem więc nie przepraszaj tylko pytaj:)
    Bombek nie wypełniam niczym. Przeciętą cześć uładam tak, by jak najlepiej się dopasowała i przyklejam "kropelką", kiedy wszystko wyschnie odcinam nadmiar nożykiem i wyrównuję brzegi. Potem przelecę papierem ściernym i gotowe do malowania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak też myślałam ale wolałam się upewnić.Chyba nie wytrzymam do następnych Świąt i spróbuję teraz zrobić coś takiego, w końcu uczyć się od mistrza to nie grzech:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj pochlebiasz mi z tym mistrzem:) ale niestety daleko mi. Ale powiem Ci, że ja ozdabiam właśnie szpic na choinkę:)

    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń